| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
FORUM ROBÓTKOWE :)
BLOGI
FORUM
GALERIA
KONTAKT gg 9138266 wife77@wp.pl
NA DOBRY HUMOR :))
ZOSTAW SWÓJ ŚLAD :)
Moje zmagania robótkowe i nie tylko Druty to moja pasja zaraz po dzieciach :D szydełko mnie nie bardzo lubi,bo oczekuje,że będę miała do niego więcej serca niż do tej pory,to wtedy da się okiełznać : Jeszcze ten czas nie nadszedł... Nadszedł : Już drugi rok jak nam dobrze układa współpraca :
RSS
poniedziałek, 18 września 2006

Pojechałam po książkę dla Wojtka i menio kupił mi włóczkę Kartopu(prawie już przerobiona) wieczorem zajrzałam na Allegro i zakupiłam 2 włóczki Kartopu.W ciągu 2 miesiecy,aż 4-policzyć tak wszystkie to wygląda,ze jestem fanką tej firmy ostatnio :)

Wyciągnęłam sweterek do skończenia dla bratowej,przerwałam bo ciąża,a teraz lada moment już nie będzie wymówki :).Zostały mi jeszcze doły rękawów.Sweterek jest reglanowy i na oko,by rękawy mi wyszły, za radą forumowej koleżanki robię od góry.Fajnie się tak robi,nie ma stresu powtórki.
By zabrać się za nowe,chcę zrobić jesienne porządki i dokończyć,co z zimy zostało :).Co kończę niedokończone to strasznie mi się humor poprawia.Coś w tym musi być,nie darmo się mówi,ze nie załatwione sprawy obciążają :D

Dziecko wstało i koniec pisania :)

piątek, 08 września 2006
Szydełkowy kocyk

Pierwsze konkretne dzieło szydełkowe :) skończone i wyprane.Teraz czekamy na Filipka :)
Kocyk ma wymiary 85-85 (robiłam na oko) 2 tygodnie,od niedzieli do niedzieli,wyprałam w pralce i wieczorem był już suchy-fajna włoczka :)

 Kartopu Bebe
100% Akrylik
100g-300m
druty 4
zużyłam prawie 400g
szydełko 3,5


Mimo prania koronka mi się zwija,a nie chce prasować,bo włoczka robi się brzydka.Taki urok kocyka :)

Teraz kończę ten fioletowy,i czas zacząć nowy.Wojtek prosi o nowy sweter,bo tamten jest juz za mały i dziś zakupiłam na allegro Dilka 0,5kg.Może jeszcze zostanie dla Kaspera na kamizelke :)

Szkoła narazie jest spoko,choć dzieciaki kończą tylko w piątek wcześnie,cały tydzień po 15.Doszły im 2h basenu i to im najbardziej odpowiada.Poki jestem w domu staram się,by Wojtek nauczył się odrabiać lekcje samodzielnie.Dzisiaj już tak nie marudził i zrobił szybciutko,oby tak dalej.

W sobotę moja mama wyszła za mąż,nie była pewna do końca,ale z kościoła nie uciekła :D

Mnie złapało upierdliwe przeziębienie i urlop spędzam z chusteczkami przy nosie,zamiast cieszyć się wolnym.W poniedziałek coś siadło w centrali i net mam dopiero od rana i to z przerwami.Może juz będzie dobrze teraz.Nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Jest już dużo lepiej :)

czwartek, 24 sierpnia 2006
Lubię szydełko :)

Robię kocyk,niewele juz czasu zostało.Juz wiemy,że to będzie Filipek.Dowiedziałam się kedy już spory kawałek był zrobony dlatego Filipek będzie miał ażurowy kocyk,wiosną i latem się przyda :)
Bardzo mnie to wciagnęło,wzór łatwy i szybciutko się robi.Zaczęłam w zeszłą niedzielę,a dziś juz mam połowę koronki do zrobienia

Na czas kocyka odłożyłam sweterek,zrobiony mam juz tył i połowę przodu

Dokończę go i wrócę do szydełka.Rozglądam się za wzorem na sweterek.Mam parę włóczek za cienkich dla mnie na druty,a na szydełko będą świetne.Mam jeszcze dwa sweterki zimowe zrobione w 3/4 to będę sobie je kończyła na zmianę z szydełkiem.

5 września koleżanka wraca z urlopu i będzie więcej luzu,bardzo mi brakuje wolnego całego wekeendu.Szkoła tuz tuż i trzeba Wojtka pokój zmienć z wakacyjnego na szkolny :) Wakacje są fajne nawet dla mnie,zaraz wróci nerwówka szkolna :(
Początek roku szkolnego rozpoczniemy ślubem mojej mamy (choć mam cichą nadzieję,że zdecydują sie przełozyć na wiosne) Zaraz potem urodzi się mój pierwszy bratanek i ja moze dostanę trochę wolnego :) Początek roku szkolnego i początek innych zmian,a ja teraz mam jesienny nastrój.

sobota, 29 lipca 2006
Już jutro :)

Już jutro do 15.30 powinnam mieć swoje dziecię przy sobie :) Już kończę robić gołąbki dla mojego wygłodniałego dziecka,jutro jeszcze zrobię sałatkę owocową i będę w pracy czekać do 15 jak na szpilkach :D

Zrobiłam fotki w ostatni dzień urlopu,jedna sprawa załatwiona :)
ten pierwszy wielkanocny,co się tak spieszyłam

Robiłam go z Viskose Alize Natural ze srebrną nitką,
52%viskose 48% pac
100g-225m
bardzo fajna włóczka i wydajna,na ten sweterek poszło ok 2,5 motki,na drutach 5

Altin Basak Miya
100% bawełna merceryzowana
50g-125m
druty 2,5-3,5
Na druty 4 poszło 5,5 motka=250g,razem z oszydełkowaniem.W robocie sama przyjemność :)

Astor Modegarn Franka
80% polyakryl 20% bawełna
200g-540m
druty3-3,5
Ten wyszedł mi ciut za szeroki,robiłam na drutach 4,włóczki zużyłam ok 150g.Ten top robiłam,ale w tym zapomniałam zrobić ściagacza na dole,skapnęłam się dopiero kiedy w tyle miałam robić :D,ramiączka tez troche zmieniłam,ale nie widać na zdjęciu,na środku połączyłam ramiączka dwoma łańcuszkami szydełkowymi.Tak więc od pierwszego różni się nie tylko włóczką :D

To jest góra do sukienki i materiał na dół.Będę sama szyć i trochę się boję,to pierwszy raz :D

Chyba jakaś burza się zbliża,bo niebo się zaciemnia i mocniej wieje.Ja chcę duuuużo deszczu.

wtorek, 25 lipca 2006

Splociku zmobilizowałaś mnie :)

Nie piszę ,by nie marudzić :) Bardzo żle znoszę upały,a jak tak długo się utrzymują to jestem nie do życia.Jeszcze trochę,a sama zacznę modlić się o 3 dni deszczu nieprzerwanego :)
Fotek nie rpbię,bo jak pomyślę o ubieraniu to mi się robi jeszcze bardziej gorąco,ale dziergam cały czas.Zrobiłam sobie staniczek do sukienki.Nie wiem czy sama będę szyła,czy jednak powierzę znajomej.Sukienki nie mam na swoim koncie jeszcze i trochę się boję.Dostałam śliczny materiał i bolałabym gdyby coś nie tak wyszło.

Wojtuś ma się dobrze na kolonii.Byliśmy u niego w niedzielę i się przyznał,że parę razy płakał :( Odwiedziny wypadły fajnie,bo jeszcze podjechaliśmy do Karpacza i trochę powspominalismy zeszłoroczne wakacje.Kasper nie chciał Wojtka puścic na obiad,ale koniki go zajęły na dłużej :)Oczywiście najgorszym momentem był powrót.Wotek strasznie się zasmucił.Kiedy poszłam go zaprowadzić do pokoju to płakał,chciał wracać do domu.Dla matki straszne jest mieć daleko od siebie dziecię,a wiedząc,że cierpi chwilami to jeszcze gorzej.Poniedziałek już był lepszy,ale ja nie mogłam się do nich dodzwonić,bo linia nie działała,teraz czekam do 10 i czas mi się dłuży :(
Jeszcze tylko do niedzieli.

Mnie się jeszcze dostało 2 dni urlopu i niestety jutro już do pracy.Teraz tatuś dziećmi się zajmie :)

środa, 12 lipca 2006

Aż mi się wierzyć nie chce,że tyle czasu minęło od ostatniego wpisu.Jestem 5 dzień na urlopie,mój komp działa,a ja się tak obijam :( To przez ten skwar nic się nie chce.Wymarzona pogoda na urlop wyjazdowy,a nie domowy :)
Dziś mało słońca,a i tak ponad 30 stopni.

niedziela, 28 maja 2006

Już po wielkim stresie :)
Egzamin zdany,na 10 osób tylko dwie zdały i się załapałam,koleżanka niestety wykrakała :( Powtórkę ma ostatniego.
Komunia się udała świetnie,Wojtek zadowolony,dwa ostatnie dni Białego Tygodnia miał już dosyć poszedł już tylko na mszę.Codziennie siedzieć w kościele po półtorej godziny to nie dla niego :D
Kacperek ma już 2 latka i 3 dni :)

A ja skończyłam następną bluzeczkę i oczywiście dalej nie mam głowy by zrobić fotki,dzisiaj meniu zabrał aparat.Ciężko mi jest bez własnego łącza,a oni co dalej nie mogą znależć przyczyny :(

wtorek, 09 maja 2006
Mam lenia

Aż wstyd,jeden wpis na miesiąc,fotki dalej nie zrobione :(( Drugi tydzień pracuję już normalnie na zmiany,no i zaś mały rejwch.Robótki idą powoli,szydełko narazie odstawiłam,bo ciężko mi się robi w autobusie,jednak na drutach łatwiej mi to idzie :))
Za dwa tygodnie juz komunia,a dziecię mi się rozkaszlało,dobrze,że próby zaczynają się od poniedziałku.Będą dwie uroczystości-komunia i 2 latka Kaspera.Im blizej tym bardziej się denerwuję do tego mam szkolenie do obsługi lottomatu i straszą,ze egzaminu mozna nie zdać,bo i to się zdarza.Kumpela się śmieje,że będziemy pierwszymi,opiszą nas w Faktach i będziemy sławne ;D A ja myślałam,że to jest jak z kasą fiskalną :))

piątek, 14 kwietnia 2006
Szydełkuje :)

To wcale nie jest takie straszne i trudne :D Upatrzyłam sobie sweterek i stwierdziłam,że muszę go sobie zrobić :) Niestety nitkę kupiłam za cienką i musiałam znaależć coś innego narazie.Upatrzyłam sobie bluzeczkę z kwiatkw łączonych,pierwsze trzy nie nadawały się do uzycia,ale następne już szły,w tej chwili mam juz prawie połowę :)Podoba mi się to.Może za tydzień skończę,to będę robiła szydełkiem w domu,a w pracy na drutach.Jak człowiek bardzo chce to naprawdę potrafi.
Miałam dylemat,jak skończę to,to co założe na święta,bo zrobiłam jeszcze ażurową bluzeczkę,ale teraz już wiem,ze szydełkowej nie skończę i zostaje  bluzeczka,moze przy okazji uda mi się zrobić fotke :)

Wesołych świąt,smacznego jajka i mokrego dyngusa :)

czwartek, 30 marca 2006
Energia wiosną :)

Jestem zadowolona,bo zaczynam łapać rytm :D W zeszły poniedziałek kupiłam sobie włoczkę,a dziś już kończę przod (tył zrobiony) i zacznę rękawki.Czyli dwa tygodnie wyjdzie na sweterek z rękawkami do łokci.Już się bałam,że będę robić coraz dłużej,a tu wszystko wraca do normy :) Za miesiąc znowu będzie mniej czasu,bo komunia tuż tuż,i w kościele będziemy spędzać wieczory.
Ten nałog jest "straszny" bo każdą wolną chwilkę chciałabym przeznaczyć na druciki,nawet nauczyłam się robić w autobusie,choć na tej dziurawej trasie jest niewygodnie :D

Pięknie jest,słoneczko świeci prawie cały czas,noszę już letnią kurtkę,a do tego już nie wracam w ciemnościach do domu, można godzinkę pospacerować z dziećmi.Uwielbiam,jak się "wszystko" budzi do życia z wiosną :)