| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
FORUM ROBÓTKOWE :)
BLOGI
FORUM
GALERIA
KONTAKT gg 9138266 wife77@wp.pl
NA DOBRY HUMOR :))
ZOSTAW SWÓJ ŚLAD :)
Moje zmagania robótkowe i nie tylko Druty to moja pasja zaraz po dzieciach :D szydełko mnie nie bardzo lubi,bo oczekuje,że będę miała do niego więcej serca niż do tej pory,to wtedy da się okiełznać : Jeszcze ten czas nie nadszedł... Nadszedł : Już drugi rok jak nam dobrze układa współpraca :
RSS
wtorek, 21 marca 2006
Wiosna już

Chłopcy nie mogą sobie poradzić,niby moj komputer widzi głowny,można do niego wejść,ale netu nie mozna podłączyć :( Teraz śpią to mogę usiąść na chwilkę.
Chłopcy mają zapalenie gardła,kaszlą smarkają,a Kacper ma do tego gorączkę.Wiadomo,jak dziecię chore to śpi z mamusią i tak zostałam zaatakowana przez tego samego wirusa, gardło boli :(
Fajnie,że to już wiosna i zapowiadają ciepłe dni.Mam nadzieję,ze to juz ostatnie przymrozki.
Robie sobie oczywiście parę sweterkow naraz,zostało do skończenia plecy,a w jednym rękawy.Mimo to poleciałam kupić następną włoczkę.Teraz zaczynam myśleć o lecie :) Zaplanowałam sobie jeszcze po jednym sweterku dla chłopcow,i z tego powodu muszę omijać włoczkowy sklep z daleka :D
Dla nich zaplanowałam sobie rozpinane,a włoczka napewno będzie granatowa,dla jednego z białą nitką,a dla drugiego chyba z żołtą,bo teraz bardzo lubi ten kolor.Mniejsze sweterki robi się migiem :) już udaje mi się wykroić trochę czasu dla siebie.Od połowy kwietnia będę pracować normalnie na zmiany to będzie jeszcze lepiej.Niby fajnie pracować tylko na popołudnia,ale w połączeniu z domem to się nie sprawdza.Rano czasu tylko do 11,a wieczorem jestem dopiero o 19.Cały dzień wyrwany,a do tego jeszcze moje planowanie :)Jeszcze tylko do świąt

czwartek, 16 marca 2006
Brak netu :(
Wywalił się komp głowny,i teraz ja nie mam netu,nie mogę pisać :( Mam nadzieje,że szybko menio mi to naprawi,bo liczyć na ich dobry gest dopuszczenia to......
piątek, 03 marca 2006
Temat dowolny :)

Pracuje się fajnie,ale bardzo malutko czasu na przyjemności :(
Zamek wszysty już dwa tygodnie,ale sweterek mi nie leży.Dam go bratowej,jej się bardziej przyda.Jutro umówię się z nią by zrobić fotke i póżniej będzie należał już do niej :DPrzekonałam się,że jednak ta włóczka nie nadaje się na ten model.Zaczęłam juz poszukiwania odpowiedniej,jutro też podskoczę do mojego ulubionego włóczkowego sklepu :) Trzeba kupić włóczkę z pierwszej wypłaty :)
Cieszę się że jutro mam wolną sobotę,choć i tak nie zrobię za wiele bo planów za duzo :D

Szukam pomocy
Czy ktoś ma recepte na poskromienie zbuntowanego ośmiolatka??

niedziela, 19 lutego 2006
Krótka doba
Naprawdę  jest za krótka,jak na razie mogłaby być dłuższa o 2 godzinki :)
Wracam wieczorem z pracy,chwila dla dzieci,kąpiel i spać.Wstyd się przyznać,ale ja często juz zasypiam z Małym,co mi się bardzo rzadko zdarzało :D Nie ma już wieczornego dłubania do 1.Mam nadzieję,że jeszcze tydzień dwa,a się przestawię na nowy tryb czasowy :)
Kupiłam sobie w końcu zamek do bordowego sweterka,może uda mi się go szybko wszyć.Robótek w trakcie mam sporo,a w pażdzierniku bratowa urodzi maleństwo i czas wziąść się za kocyk i jakieś cudeńka :) Coś mi się wydaje,że to będzie córeczka.Strasznie się cieszę :)
piątek, 10 lutego 2006
Krótko i szybko :))
W pracy jest super,sklep mi się strasznie podoba,choć klientów nie ma jeszcze tak wielu,to jestem urobiona po łokcie :D Otwieranie sklepu,kombinowanie gdzie co i jak to naprawdę nie lada wyczyn :) Jutro mnie czeka multum zabawek do rozlokowania,coś czuję,że do 15 to się nie wyrobię :D
Mimo,że jestem w pracy 5 godzin,to nawet nie mam czasu zatęsknić.Mniejszy dobrze to znosi,śpi ładnie bo po 2 godzinki,zje obiad,trochę się pobawi i juz mamusia w domku :)Grunt to zaufana osoba do opieki,a dziadek się sprawdza super,dzieciaki go uwielbiają :)
Po pracy mamy zjazd rodzinny u babci i będziemy smażyć pączki,w pracy dietka by się opchać wieczorkiem :)
Druty to naprawdę są zaniedbywane,teraz to mam chwilkę rano i wieczorem.Mam nadzieję,że jak wdrążę się w nowy rozkład dnia to będzie lepiej.
Trochę mi szkoda,że nie uczestniczę w robótkowej olimpiadzie,ciekawie się zapowiada,a u mnie praca się zaczęła.
poniedziałek, 06 lutego 2006
Ach te plany

Zamka nie dosyć,że nie wszyłam to nawet go nie zakupiłam.Do tego z dwie godzinki spędziłam na szukaniu wzoru do nowej włóczki,która akurat doszła :))
Nie poprawiło mi to jednak humoru.
Nie skończę pisać,bo nagle weny mi zabrakło :(( Poproszę,o kilo dobrego nastroju....

środa, 01 lutego 2006
Skończone

Pierwsze to sweterek,który jako jedyny tak długo czekał,kiedy był juz prawie skończony.Jutro kupię zamek i będzie gotowy do noszenia :)Akurat się przyda,bo chyba wracam do pracy już od przyszłego tygodnia,a ten ma trochę wełny to będzie ciepły :).Sweterek jest z Chmurki,bardzo fajnie się robi i jest wydajna,na plecy kawałek za pachy zużyłam jeden motek.Sprzedawca jak zwykle polecał kupić 0.5-0.6 kg :)) 


             bordo

Na jutro chcę jeszcze skończyć czapkę do sweterka z Vanessy,bardzo mi się podoba,kiedy czapka jest taka sama jak wystajacy z kurtki golf,no i trzeba jakoś wykorzystać to co zostało.Jeszcze palnuję golf przedłuzyć :)
    Na dniach dostanę nastepną włóczkę i też różową,ale odcień juz dużo jaśniejszy.I pomyśleć,ze jeszcze rok temu nie znosiłam różu i czerwieni :D

Drugie to karmienie,dziś był dzień bez piersi i nie było tak żle.Nawet uśpiłam go w ciągu 15 min :D Ten fakt mnie tak nie cieszy,ale w końcu powinnam zabrać się za swoje zdrowie.Będzie mi brakowało tych naszych chwilek.
   Słysząc,że Mniejszy coś kombinuje,to wołam do niego co robi,a on na to-niii =nic.Teraz zaczyna się gadanie po ludzku :D Zaraz zacznie pyskować :(

wtorek, 31 stycznia 2006
Ale puchnę z dumy,szkoda,że wszerz :D

    Moje dziecko niedosyć,że od 20 stycznia zbratało się z nocnikiem,który kurzył się od pół roku,to jeszcze dziś powiedział sam z siebie "dowidzenia"-denia.Byłam w szoku,bo jeszcze jesteśmy na etapie "papa" i Tubisiowego "hejooo".Nastepny przyklad jak dziecko obserwuje,musimy się pilnować :D
Juz teraz jesli chcę sobie pomalować paznokcie to Młodszy nadstawia swoje pazurki i nie odejdzie,a póżniej tak zgrabnie macha łapką i dmucha w pazurki :D Starszy to się malował,musiałam kosmetyki przenieść na wyższą półke.Trochę mnie to dziwi,że akurat takie rzeczy im się podobają,jedna women w domu na 4 facetów...muszę się ukrywac z kobiecymi "prackami" :D

   
                                                                 

 

wtorek, 24 stycznia 2006
Wszystko zamrożone :)

Jak w tytule,a najbardziej chęci do pracy.Niby zimno to człowiek dla rozgrzewki powinien się ruszać,a tu nic się nie chce :(
Od niedzieli w pracy szyby skute lodem,nic nie widać i strasznie zimno.Jak się cieszę,że nie muszę normalnie pracować i stać o 5 rano na przystanku modląc się aby tym razem autobus przyjechał.Tak się złożyło,że w poniedziałek i jutro w południe jestem tam potrzebna,ale to tylko chwilę.Mimo to w domu i tak  ciężko wtedy rozstać się z tym grubym swetrzyskiem :) Menio miał w pracy dziś piękną temperaturę tylko -15 (oczywiście ogrzewanie wysiadło) pojechał do pracy i wrócił.Jutro juz będzie musiał posiedzieć i zrobić najwzniejsze.Wygląda na to,że biedak przypłaci zdrowiem bo już ledwo chodzi,a i dzieci choć w domu też niewyrażne.
Nie ma co marudzić,ale jestem zdołowana :(
Odgrzebałam robótkę z przed 3 m-cy i aż się wstyd przyznać,ze jej nie skończyłam.Miałam tylko do zrobienia główki rękawów i ich wszycie,no i zamka oczywiście.Zamek dalej w sklepie czeka :) mimo,że prawie cały czas w domu,bo dzieci przymusowe siedzenie mają,to jeszcze nie skończyłam.To prawdziwe lenistwo,brrr.Koleżanka jeszcze dwa sweterki zamówiła i pewnie w niedzielę włóczkę podrzuci.Tym razem tydzień to będzie za mało,chyba,że dostanę jakiegoś powera :D  Muszę sobie nową włóczkę kupić,to robota będzie się paliła w rękach :D
A bratowej strasznie się cyferki podobają :) Teraz do spółki z mamą nacierają na maszynę,a ona cos mnie nie przyciąga.Najgorzej coś obiecać :D

poniedziałek, 16 stycznia 2006
Nie spróbuję to się nie nauczę :))

  Nie wiem co mnie napadło,bratowa chyba wjechała mi na ambicje :D
Podobały jej się cyferki na sweterku,w geście obronnym zaczęłam wymyślać tysiące powodów dla których ten wzór nie moze być zrobiny ne jej sweterku :) To naprawdę strach przed wzorem wrabianym :) No i Nesia zaczęła myśleć "a moze by jednak spróbować?" Czytam przepis i tam jak byk napisane-wyszyć ściegiem za oczkiem! To dlaczego ja się wziełam za wrabianie??? Bo myslałam,że będzie łatwiej i zawsze jakieś ćwiczenie :) Ojojoj.
No dobra żle nie wygląda,(gdybym wyszyła wszystko byłoby ślicznie równiutkie) ale oczywiscie naciagnęłam zdeka nitke,napsioczyłam się   strasznie,teraz nieprędko pomyślę sobie o ćwiczeniu wrabiania elementów :D

cyferki

Żadna wiedza człowieka nie może wyjść poza jego doświadczenie.
John Locke