| < Styczeń 2006 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
FORUM ROBÓTKOWE :)
BLOGI
FORUM
GALERIA
KONTAKT gg 9138266 wife77@wp.pl
NA DOBRY HUMOR :))
ZOSTAW SWÓJ ŚLAD :)
Moje zmagania robótkowe i nie tylko Druty to moja pasja zaraz po dzieciach :D szydełko mnie nie bardzo lubi,bo oczekuje,że będę miała do niego więcej serca niż do tej pory,to wtedy da się okiełznać : Jeszcze ten czas nie nadszedł... Nadszedł : Już drugi rok jak nam dobrze układa współpraca :
RSS
wtorek, 31 stycznia 2006
Ale puchnę z dumy,szkoda,że wszerz :D

    Moje dziecko niedosyć,że od 20 stycznia zbratało się z nocnikiem,który kurzył się od pół roku,to jeszcze dziś powiedział sam z siebie "dowidzenia"-denia.Byłam w szoku,bo jeszcze jesteśmy na etapie "papa" i Tubisiowego "hejooo".Nastepny przyklad jak dziecko obserwuje,musimy się pilnować :D
Juz teraz jesli chcę sobie pomalować paznokcie to Młodszy nadstawia swoje pazurki i nie odejdzie,a póżniej tak zgrabnie macha łapką i dmucha w pazurki :D Starszy to się malował,musiałam kosmetyki przenieść na wyższą półke.Trochę mnie to dziwi,że akurat takie rzeczy im się podobają,jedna women w domu na 4 facetów...muszę się ukrywac z kobiecymi "prackami" :D

   
                                                                 

 

wtorek, 24 stycznia 2006
Wszystko zamrożone :)

Jak w tytule,a najbardziej chęci do pracy.Niby zimno to człowiek dla rozgrzewki powinien się ruszać,a tu nic się nie chce :(
Od niedzieli w pracy szyby skute lodem,nic nie widać i strasznie zimno.Jak się cieszę,że nie muszę normalnie pracować i stać o 5 rano na przystanku modląc się aby tym razem autobus przyjechał.Tak się złożyło,że w poniedziałek i jutro w południe jestem tam potrzebna,ale to tylko chwilę.Mimo to w domu i tak  ciężko wtedy rozstać się z tym grubym swetrzyskiem :) Menio miał w pracy dziś piękną temperaturę tylko -15 (oczywiście ogrzewanie wysiadło) pojechał do pracy i wrócił.Jutro juz będzie musiał posiedzieć i zrobić najwzniejsze.Wygląda na to,że biedak przypłaci zdrowiem bo już ledwo chodzi,a i dzieci choć w domu też niewyrażne.
Nie ma co marudzić,ale jestem zdołowana :(
Odgrzebałam robótkę z przed 3 m-cy i aż się wstyd przyznać,ze jej nie skończyłam.Miałam tylko do zrobienia główki rękawów i ich wszycie,no i zamka oczywiście.Zamek dalej w sklepie czeka :) mimo,że prawie cały czas w domu,bo dzieci przymusowe siedzenie mają,to jeszcze nie skończyłam.To prawdziwe lenistwo,brrr.Koleżanka jeszcze dwa sweterki zamówiła i pewnie w niedzielę włóczkę podrzuci.Tym razem tydzień to będzie za mało,chyba,że dostanę jakiegoś powera :D  Muszę sobie nową włóczkę kupić,to robota będzie się paliła w rękach :D
A bratowej strasznie się cyferki podobają :) Teraz do spółki z mamą nacierają na maszynę,a ona cos mnie nie przyciąga.Najgorzej coś obiecać :D

poniedziałek, 16 stycznia 2006
Nie spróbuję to się nie nauczę :))

  Nie wiem co mnie napadło,bratowa chyba wjechała mi na ambicje :D
Podobały jej się cyferki na sweterku,w geście obronnym zaczęłam wymyślać tysiące powodów dla których ten wzór nie moze być zrobiny ne jej sweterku :) To naprawdę strach przed wzorem wrabianym :) No i Nesia zaczęła myśleć "a moze by jednak spróbować?" Czytam przepis i tam jak byk napisane-wyszyć ściegiem za oczkiem! To dlaczego ja się wziełam za wrabianie??? Bo myslałam,że będzie łatwiej i zawsze jakieś ćwiczenie :) Ojojoj.
No dobra żle nie wygląda,(gdybym wyszyła wszystko byłoby ślicznie równiutkie) ale oczywiscie naciagnęłam zdeka nitke,napsioczyłam się   strasznie,teraz nieprędko pomyślę sobie o ćwiczeniu wrabiania elementów :D

cyferki

Żadna wiedza człowieka nie może wyjść poza jego doświadczenie.
John Locke

czwartek, 12 stycznia 2006
Jest jest jest :)
  Właśnie dostałam wyczekaną włóczkę :) zero rozczarowania,róż jest naprawdę śliczny,ciemniejszy ale żywy kolor.Trochę się bałam,że bedzie jaskrawy,bo na dwóch różnych monitorach,różnił się odcieniem,ale wygladał jaskrawie.Teraz tylko podumać,co z niej chcę zrobic.Na pewno będzie coś wierzchniego.Ale zanim się za nią zabiorę to jeszcze przewinie się kupa pomysłów :)
środa, 11 stycznia 2006
Nie wiem jaki by pasował
   Dwa tygodnie temu odszedł Bobo,Tuti był coraz bardziej smutny,a z nim i ja się zaczęłam martwić.Znajoma poradziła bym kupiła jeszcze jedna świnkę to może pomoże.Tak zrobiłam.Po paru godzinach jeszcze nie mogę wysnuć prawie żadnych wniosków,ale jestem dobrej myśli.
   Coś mi ciężko ostatnio,przytłacza mnie myśl,że za dwa tygodnie muszę wrócic do pracy,10 miesięcy wcześniej niz planowałam :( Im więcej o tym myślę,tym gorzej.Dopiero za tydzień bedę wiedziała,czy Mniejszego przyjmą do żłobka i jak to będzie.On taki mamusi synek,a tu bez mamy 10 h już nie raz w tygodniu a 5-6razy.Większy się cieszy,bo w koncu bedzie mogł chodzić do świetlicy częściej niz od święta.Ciekawe jak długo mu się to będzie podobało,bo co innego z musu,co innego z przyjemności.
   A ja-trochę się cieszę bo lubię swoją pracę,ale też chciałabym spędzić z Wspaniałymi czas który będzie tylko procentował i dla mnie jest cudowny.Mało kto jednak rozumie,jak mozna się nie cieszyć w tej sytuacji z powrotu do pracy.Ale czy praca moze być tak pełna wrażeń jak obserwacja dzieci??Zawsze jest jakieś ale i trudno wszystkim dogodzić.
   Nie ma co smucić,nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Zawsze to sobie powtarzam i jest mi lepiej,ale pomarudzić czasem trzeba ,bo oczyszcza :))
Kupiłam dzis gazetę z wzorami dla najmniejszych,Robiłabym juz wszystko na raz.Slicznosci :) Juz mam parę projektów dla Mniejszego i małej Madzi :)W takich chwilach naprawdę żałuję,ze nie mam córeczki,wtedy bym nie miała nawet czasu robić dla siebie,a ona miałaby pełną szafe :D Nic straconego :D
Jutro powinna już do mnie dojść wyczekana włóczka.Do południa z domu się nie ruszę :D
Zrobię herbatkę,moze coś jeszcze mi się kliknie :)
poniedziałek, 09 stycznia 2006
Wypoczęta :)

Padłam wczoraj razem z mniejszym,spałam do 7.30 a mimo to muszę wypić jeszcze jedną kawkę :) sweterek będzie dzis dziergany dłuugo :D Bratowa dzis przyszła na przymiarkę i trzeba zaczać dla niej.Będę robiła z Glory 
                                      glory
podwójną nitką i na 6,to szybciutko pójdzie :)

Dzisiaj udało mi się zrobić zdjęcie sweterka który skończyłam w 
                                      vanessa
sylwestra i śmiało mogę go nazwać-noworoczny :D Włóczka to Vanessa,jest świetna,cieplutka bardzo szybko mi się z niej robi i jest wydajna,bo na ten golf poszło ok 330 g i robiłam na 7,w przepisie jest 8-10.Zamierzam jeszcze jeden taki sobie sprawić,ale oczywiście inny kolor i moze tym razem rozpinany.Ach te plany :)

sobota, 07 stycznia 2006
Nie ma to jak nowa włóczka :)
Udało się!Upatrzyłam sobie na allegro włóczkę,ale zanim sie upewniłam inny kupujący mnie uprzedził.Została jednak nadzieja,sprzedający zostawił furtke, doczekałam się następnej aukcji i już zdążylam :) Zastanawiałam się czy napewno chcę amarantowy sweterek,ale tyle zmian już wprowadziłam w swoje życie,że i czas na nowe kolory.Teraz tylko czekać pewnie do środy i można zaczynać kolejną robótkę :D Och gdzie ta cierpliwość :) Mało dziś miałam druty w rękach,ale jutro w pracy nadrobie,choć mam nadzieję,że będzie się coś działo.Oprócz mrozu zapowiadają słońce :D Moja siostrzenica zapaliła się do robótkowania,bardzo mnie to cieszy,bo babcia przekazała na mnie,a moi chłopcy raczej nie przekażą tego dalej{choć kto wie,dziadek był szydełkowy,prababcia drutowa,ciocie drutują i mama tez) Narazie walczy z opaską i jak skończy to będę puchła z dumy ;)
piątek, 06 stycznia 2006
Początek
Początki są zawsze trudne,ale to tylko początek :)) Mniejszy odpłynął o 18.45 a ja zamiast kzystać z wolnej chwili,bo reszta pojechała do cioci na imieniny-fajnie się ułożyło :))-to wzięłam się za bloga,to po prostu była chwila moment jak pomyślałam i zrobiłam :))